Lata 90. Pierwsza dekada wolności, szalony okres zmian, wielkich problemów oraz wyzwań
transformacyjnych. Cudotwórców, akwizytorów i teleturniejów. To także czas szans –
jednych na milion.
Wtedy przyszło dorastać i odkrywać swoją indywidualność: Rafałowi, Miłoszowi, Malwinie,
Markowi i Izie. „Mleko w tubce”, jak w soczewce, skupia największe kurioza polskiego
przełomu transformacyjnego. Z jednej strony zachłyśnięcie się zachodem, z drugiej
bezradność naszego społeczeństwa wobec danych nam możliwości. Twórcy zanurzają się w
słodko-kwaśne wspomnienia, które kiedyś wypełniały całą ich rzeczywistość. To osobista
opowieść w cieniu nadziei, niepewności i kontrowersyjnych metod wychowawczych. Aktorzy
dyskutują z figurami swoich rodziców, którzy w odróżnieniu od pokolenia Y, dorosłość
kojarzyli ze stałą pracą, założeniem rodziny i potrzebą stabilizacji.
Dzięki eksponatom z dzieciństwa, spektakl balansuje pomiędzy wystawą a dokumentem.
Zabiera w podróż w czasie i konfrontuje z tym, co nas ukształtowało.