August Strindberg – geniusz czy szaleniec? A może i jedno i drugie?
Od przeszło stu trzydziestu lat badacze, czytelnicy i widzowie na całym świecie zadają sobie pytanie, co tak naprawdę przeżył na przełomie XIX i XX wieku ojciec współczesnego teatru, autor „Panny Julii”, „Gry snów” i „Sonaty widm”.
Czy szwedzki pisarz rzeczywiście obalił istniejącą chemię i fizykę – czy tylko popatrzył sobie dłonie, a za wynikami jego badań stoi brak precyzyjnej aparatury i zanieczyszczony materiał badawczy?
Czy „okres inferna” polegał na wpadaniu coraz głębiej w schizofrenię – czy raczej był przygotowaniem do religijnego objawienia?
A może nic z tych rzeczy – może pisarz skandalista tak rozpaczliwie próbował przypomnieć o sobie europejskiej publiczności, że w końcu zagubił się we własnych kłamstwach?
Spektakl nie odpowiada na żadne z powyższych pytań – jednak stwarza przestrzeń w której wszyscy możemy zastanowić się nad miejscem nauki, religii, ambicji i miłości w naszym codziennym życiu.
„Inferno” pozwala przyjrzeć się jednej z najciekawszych postaci światowego teatru w najbardziej kryzysowym momencie życia – być może, widząc, jak 130 lat temu August Strindberg poradził sobie ze swoimi wewnętrznymi demonami znajdziemy siły, by zwalczyć demony, które nawiedzają nasze, szalone, czasy.